Gwałt zbiorowy

Odrywając się od tych deliberacji prawniczych, możemy sądzić, że gwałt zbiorowy – jak to wygląda w życiu na tle kronik sądowych – polega przeważnie na tzw. gwałcie łańcuchowym, kiedy poszczególni sprawcy kolejno gwałcą swą ofiarę, wspierając się wzajemnie w tej akcji. Jeden zwabia ofiarę, drugi zrywa z niej ubranie, trzeci krępuje ręce, nogi itp,, ułatwiając innym wykonanie zbrodniczego zamysłu. Będzie jednak odpowiadał za udział w gwałcie zbiorowym i ten osobnik, który bierze czynny udział w zmuszaniu kobiety do uległości, choć sam nie odbywa z nią stosunku płciowego, jeżeli udział taki jest – w postaci zazwyczaj perwersyjnej – jakimś doznaniem, przeżyciem seksualnym czy podobnym (sadystycznym), gdy sam widok gwałconej kobiety sprawia mu satysfakcję. Natomiast inne osoby skłaniające lub pomaga– jące uczestnikom gwałtu zbiorowego będą odpowiadać jako-podżegacze i pomocnicy do zgwałcenia do rzędu podżegaczy i pomocników mogą należeć, i nieraz należą, kobiety uczestniczące w orgiach razem z gwałcicielami (por. Gómiok, 1972).

Zdaniem niektórych komentatorów kwalifikowanie działania sprawcy jako szczególnie okrutnego lub jako zbiorowego jest uzasadnione jedynie wówczas, gdy obcowanie płciowe jest wymuszone przemocą, a nie groźbą lub podstępem. Działanie bowiem bez użycia przemocy, a tym samym bez gwałtu, z natury rzeczy nie jest zgwałceniem. W praktyce istotnie działanie okrutne czy też zbiorowe spotykamy głównie wówczas, gdy sprawcy stosują gwałt, przemoc, ale nieraz także i groźbę stosowania gwałtu na osobach bliskich ofierze.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>